Dylemat kierowcy
Musiałem ostatnio udać się służbowo w małą przejażdżkę po kraju. Na ostatnim etapie mojej podróży byłem akurat w połowie drogi między Poznaniem a Wrocławiem, kiedy to nagle, mój poczciwy samochodzik odmówił posłuszeństwa. Wiadomo panikować nie należy, chociaż sytuacja miła nie była. Zatrzymałem, spojrzałem na gps i stwierdziłem, że jestem dokładnie w połowie odległości między stolicą wielkopolski a stolicą dolnego śląska. I wiecie co wtedy? Zgłupiałem. Zacząłem zastanawiać się kogo bardziej opłaca mi się teraz wzywać. Pomoc drogowa Poznań czy pomoc drogowa Wrocaław? Niby Poznaniaki rzetelne i pewnie holowanie samochodów Poznań będzie tam zrobione na bum cyk, z drugiej jednak strony skąpi są, to pewnie sobie sporo policzą, może lepiej jednak zadzwonić do Wrocławia. I tak siedziałem myślałem i myślałem… aż w końcu odzyskałem sprawność umysłową i zrozumiałem, że przecież skoro jadę do Wrocka, to lepiej dzwonić po tamtą pomoc, bo jeśli będą musieli mnie odholować do warsztatu to pokonam jedynie trasę „połowa drogi – Wrocek”, a obsłudze zapłacę za trasę „Wrocek – połowa drogi – Wrocek”, tymczasem jakbym zadzwonił do Poznania, to albo musiałbym płacić za analogiczną trasę z Poznania, albo też musiałbym się tam cofnąć i potem pokonywać drogę jeszcze raz. Ech szkoda gadać czasami naprawdę mózg się człowiekowi lasuje na najprostszych sprawach. Też tak mieliście czytając ten tekst, czy tylko moja łepetyna łapie takie bloki w tym przypadku?
Related posts:
- Szukać też trzeba umieć Rynek wszelkiego rodzaju usług rozwinął się już tak bardzo,...
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.