Home > 2010 > Wspólne mieszkanie

Wspólne mieszkanie

June 30th, 2010

Wiele par, jeśli ma tylko taką możliwość decyduje się na wspólne zamieszkanie przed ślubem. Nie da się ukryć, że jest to poważna, ale niezobowiązująca zbytnio, decyzja. W końcu, to, że ktoś ze sobą mieszka nie oznacza wcale, że tak być już musi – wyprowadzić się można przecież zawsze. Część naszego społeczeństwa, zwłaszcza ta – konserwatywna, nie rozumie takiego postępowania, a co więcej – jest zdecydowanym przeciwnikiem tego rozwiązania. Ale tam, gdzie są przeciwnicy muszą być i zwolennicy, którym taki pomysł bardzo odpowiada i to pod wieloma względami.

Jak na to nie spojrzeć – wspólne zamieszkanie ma swoje plusy i minusy, z którymi liczyć musi się każdy, kto staje właśnie przed taką decyzją.  A jakie? Zacznijmy od plusów. Przede wszystkim – lepsze poznanie swojego partnera. W końcu mamy możliwość spojrzenia na naszą drugą połówkę w różnych, czasem nawet bardzo przyziemnych sytuacjach, takich jak sprzątanie czy wynoszenie śmieci, składanie szafki czy też przygotowywanie posiłków. Możemy również lepiej poznać jego przyzwyczajenia, które albo zaakceptujemy, albo… będziemy z nimi walczyć. Dużym plusem jest też to, że zawsze ma się partnera na oku i ma się tą pewność, że nic głupiego mu nie strzeli do głowy. Co do minusów, to pewnie jest ich tyle co plusów. Przede wszystkim – brak prywatności. Dosłownie i w przenośni. Gdzie nie spojrzysz tam on i jego rzeczy. Dalej – przedślubne wcielanie się w rolę – matki, sprzątaczki, praczki, kucharki, pomywaczki i opiekunki, nie każdej musi odpowiadać, a wiadomo, facet w tych kwestiach liczy na kobietę. Czasem, tylko i wyłącznie.

Pamiętajmy jednak, że chcemy czy nie – nikt nas do niczego zmusić nie może. A takie decyzje zawsze warto dokładnie przemyśleć.

No related posts.

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.

mikiciuk 2010 , ,

  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.